Facebook
Historia
      NASZE SERWISY:     | CALL OF DUTY |  | COMPANY OF HEROES |  | HISTORIA II WOJNY |  | PORTAL |

g WSTĘP g FORUM g REDAKCJA g KONTAKT g REKLAMA

g OPERACJA COMPASS g ATAK NA PEARL HARBOR g BITWA O STALINGRAD g OPERACJA MERKUR g MONTE CASSINO g NIJMEGEN g POINTE DU HOC g WZGÓRZE 400 g POWSTANIE WARSZAWSKIE g DYWIZJON 303


g POLSKA g ZSRR g USA g NIEMCY g WŁOCHY g WIELKA BRYTANIA g INNE


g CIEKAWOSTKI g KALENDARIUM g KSIĄŻKI g HOLOCAUST g CYTATY g ZBRODNIE WOJENNE g BILANS STRAT g NASTĘPSTWA II WŚ


g 56 PUŁK PIECHOTY S6M g 56 PUŁK PIECHOTY P20M



Operacja Compass


Sytuacja w Afryce przed rozpoczęciem operacji.

10 czerwca 1940 roku Włochy przystąpiły do wojny stając u boku wojsk III Rzeszy w walce przeciwko Francji i Wielkiej Brytanii. Marzeniem Mussoliniego było opanowanie przez Włochy basenu Morza Śródziemnego. Wybrał bardzo dobry moment na rozpoczęcie realizacji swoich planów, jako, że wojska, zarówno francuskie jak i brytyjskie, były w bardzo trudnej sytuacji.
W lipcu 1939 roku dowództwo nad siłami brytyjskimi na Bliskim Wschodzie przejął generał Sir Archibald Wavell. Miał on do dyspozycji blisko 50 tys. żołnierzy. Jednak siły włoskie były kilkakrotnie liczniejsze. Te niewielkie wojska brytyjskie musiały ochraniać obszar, który znacznie przekraczał ich możliwości. W Egipcie stancjonowało 36 tys. żołnierzy Zjednoczonego Królestwa a w Sudanie ledwie 9 tys. Na dodatek pomiędzy tymi dwoma krajami rozciągała się olbrzymia Pustynia Libijska, a w Erytrei znajdowało się 20 tys. Włochów. Sytuacja była tym gorsza, że jedyną drogą na ściągnięcie posiłków było opłynięcie całego kontynentu afrykańskiego aż do egipskiego wybrzeża nad Morzem Czerwonym. W taki właśnie sposób prztransportowano 7 tys. żołnierzy. Rejs trwał aż 4 miesiące.
Wydawało się, że zwycięstwo Włochów jest tylko kwestią czasu. Marszałek Graziani gromadził coraz to liczniejsze wojsko. Jednak Mussolini ciągle nie był pewien tego czy atakować. Było to spowodowane tym, że marszałek Badoglio mimo licznych nacisków nie opracował żadnego planu ofensywy. Nie wykorzystał również okazji do zajęcia Malty, która mogła odegrać bardzo ważną rolę w operacji opanowywania Morza Śródziemnego. Również postawa Hitlera nie dawała spokoju Duce. Fuhrer nie miał wówczas zamiaru mieszać się w walki na Morzu Śródziemnym mimo, że admirał Erich Raeder namawiał go do tego.
We wrześniu 1940 roku Wavell otrzymał rozkaz przygotowania obrony Somali Brytyjskiego, Iraku oraz Cieśniny Perskiej. Wspomagali go w tym dwaj świetni generałowie: Sir Balfour Hutchinson oraz Richard O’Connor. Dzięki temu zadaniu opanował on techniki walki na pustynii oraz bardzo dokładnie zapoznał się z mapami terenu. Dało mu to w późniejszym etapie walk z Włochami sporą przewagę.
Dnia 7 czerwca 1940 roku generał O’Connor został mianowany dowódcą Western Desert Force. Formacja ta powstała w bazie Marsa-Matruh, leżącej 200 km na wschód od granicy egipsko-libijskiej. Dowódcą tej bazy był generał Percy Hobart. Wyszkolone przez niego odziały były świetnie przygotowane do walki na pustynii. W pierwszych, niewielkich starciach udowodniły swoją przydatność niszcząc około 50 samolotów włoskich oraz biorąc do niewoli 500 Włochów. Te sukcesy przekonywały dowództwo brytyjskie do tego, że podjęcie zdecydowanej ofensywy jest jak najbardziej dobrym pomysłem.


Ofensywa włoska.

Były wicekról Abisynii, marszałek Graziani, powoli przygotowywał się do rozpoczęcia ofensywy. Do dyspozycji miał 10. Armię znajdującą się w Trypolitanii oraz 5. Armię stacjonującą w Cyranejce. W ich skład wchodziło: 9 dywizji armii zawodowej, 3 dywizje „Czarnych Koszul”, 2 dywizje libijskie oraz załogi posterunków granicznych, ogółem 250 tys. żołnierzy. Brytyjczycy razem z sojusznikami mogli przeciwstawić im tylko niecałe 86 tys. Na dodatek Włosi dysponowali znacznie lepszym uzbrojeniem niż alianci. Jednak generał Wavell miał słowo Winstona Churchilla, że siły Zjednoczonego Królestwa zostaną wkrótce wzmocnione.Pod koniec września Włosi ruszają z granicy libijsko-egipskiej w kierunku stanowisk brytyjskich. Marszałek Graziani zagłębia się na tereny egipskie zaledwie na odległość 100 kilometrów zatrzymując się w Sidi Barrani. Brytyjczycy natomiast wycofują się do Marsa-Matruh. Ofensywa włoska kończy się na tym minimalnym sukcesie.


Przygotowania Brytyjczyków do ataku.

Tymczasem generał Wavell szykował natarcie na pozycje włoskie. Celem głównym operacji, którą szykował, było opanowanie Tobruku. Pierwszy atak został wyznaczony na 21 września, jednak z powodu toczących się walk na innych obszarach przełożono go. W pażdzierniku część sił brytyjskich w Afryce została wysłana do Grecji i na Kretę. Jednak Wavell nie zamierzał porzucić ofensywy. Plan operacji o kryptonimie „Compass” został przedstawiony przez sekretarz stanu Anthonego Edena Churchillowi. Zakładał on, że wojska Wavella zatrzymają się na tym co uda im się zdobyś w ciągu 5 dni ataku. Nie był to jednak cały plan. Wavell po prostu chciał uniknąć odmowy ze strony zwierzchników na tak zuchwałą operację . Takie zachowanie było również podyktowane bezpieczeństwem. Istniało bowiem ryzyko, że Włosi przechwycą informacje o całym planie.
W sztabie o całej operacji wiedziało jedynie 6 najbliższych współpracowników Wavella. Nie było wśród nich generałów O’Connora, Beresforda- Peirca i O’Moora Creagha. Zaczęto roztaczać przed włoskimi agentami obraz brytyjskiej armii, która po wysłaniu na Bałkany i do Grecji sporej części swoich sił, nie przedstwia większej wartości bojowej. Jak się później miało okazać, działania te przyniosły spore efekty.


Atak.

Działania mylące wroga były prowadzone do samego rozpoczęcia operacji. W dniu 26 listopada rozpoczęły się manewry na wyżynie Matruh. Żołnierze którzy brali udział w ofensywie, dowiedzieli się o niej... dopiero w dniu jej rozpoczęcia, czyli 7 grudnia 1940 roku.
Dowódca operacji, generał O’Connor, miał do dyspozycji 4 Dywizję Piechoty, 7 Dywizję Pancerną oraz siły „Selby” składające się z prawie 2000 żołnierzy uzbrojonych w artylerię polową i przeciwlotniczą oraz liczne samochody, opancerzone (dokładnie 3 kolumny), razem 30 tys. żołnierzy.
Pierwszym celem było Sidi Barrani pod które Brytyjczycy dotarli 9 grudnia.


Bitwa pod Sidi Barrani.


Siły „Selby” zaatakowały obozy w Maktili i w Sidi Barrani. 7 DPanc ruszyła w kierunku tyłów armii włoskiej a 4 DP na bazy w Nibeiwa i Tummar. Niemalże równocześnie okręty brytyjskie rozpoczęły ostrzał pozycji wroga. Po godzinie 9:00 rano Brytyjczycy zdobyli obóz w Nibeiwa przy zaskakująco niskich stratach własnych.
Tymczasem w Maktili Włosi uratowali się przed porażką dzięki... burzy piaskowej. Jednak ich szczęście nie trwało długo. Po wycofaniu się na przedpola Sidi Barrani włoskie „Czarne Koszule” toczyły ciężkie walki z siłami brytyjskimi. Nie spowolniło to tempa ataku O’Connora. Jego siły odcięły Włochów w Sidi Barrani od reszty ich jednostek. 11 grudnia miasto było już w rękach Brytyjczyków. Wtedy Wavell nakazał, aby O’Connor, używając wszelkich dostępnych mu środków, przetransportował do Sudanu hinduską 4 DP.
W wyniku tego sukcesu 38 tys, Włochów dostało się do niewoli. Brytyjczycy przejęli ponadto 73 lekkie czołgi, 237 dział i około tysiąca wozów opancerzonych.


Droga ku Tobrukowi.


Włoskie linie obronne już pod wieczór 12 grudnia praktycznie nie istniały. Ostatnim już punktem zagradzającym Brytyjczykom drogę na Tobruk była, broniona przez generała Bergonzoliego (zwanego „Elektryczną Brodą”), oaza Bardija. Zostały tam zgromadzone załogi z Fortu Capuzzo i Sollum. Dzięki tym dodatkowym siłom Włosi znowu dysponowali znaczną przewagą nad przeciwnikiem. Generał Bergonzoli miał do dyspozycji 45 tys. ludzi i około 400 dział. Dodatkowo jeszcze wokół samych pozycji obronnych znajdował się pas zapór przeciwczołgowych, mający 26 kilometrów szerokości.
Zadanie zdobycia bazy zostało powierzone australijskiemu generałowi Mackayowi. Dysponował on dobrze wyszkolonymi, ale słabo uzbrojonymi i niedoświadczonymi oddziałami.
Atak rozpoczął się 3 stycznia. Nacierająca piechota została wsparta ogniem trzech krążowników: Valiant, Barham i Warspite. Także tym razem wojska brytyjskie odniosły błyskawiczne zwycięstwo, było to w dużym stopniu spowodowane słabą komunikacją pomiędzy poszczególnymi punktami oporu (także w bitwie pod Sidi Barrani odegrało to kluczową rolę w porażce armii włoskiej).
Do niewoli dostało się 38 tys. Włochów, mimo, że część załogi pod dowództwem generałą Bergonzoliego zdołała się przebić w stronę Tobruku.


Ostateczne zwycięstwo- zajęcie Tobruku.

Wojska brytyjskie ruszyły w kierunku Tobruku. Celem głównym XIII Korpusu (powstał on z Western Desert Force w czasie operacji) było zajęcie miasta oraz lotniska wojskowego w El-Aden.
Marszałek Graziani miał do dyspozycji 25 tys. ludzi, 70 czołgów, 120 dział i ledwie 119 samolotów.
Generał O’Connor wydał rozkaz ataku 21 stycznia. Pierwsze linie Włochów padły niemalże od razu, jednak im dalej, tym większy opór napotykali Brytyjczycy. Włosi walczyli w sposób niezwykle bohaterski. Byli dodatkowo wspierani przez artylerię obrony brzegu i przeciwlotniczą. Ta heroiczna oborna załamała się po 24 godzinach walki. Brytyjczycy zajęli miasto ponosząc niewielkie straty, zaledwie 400 ludzi.
Niemalże od razu Brytyjczycy ruszyli na Dernię, która padła 29 stycznia. Brytyjczycy rozpoczęli pościg za uciekającymi Włochami, którzy chcieli uciec przez Morze Śródziemne. Włoska Libia była od tego momentu bezbronna. Generał O’Connor wysłał do Wavella depeszę w której oznajmiał mu o całkowitym powodzeniu operacji „Compass”.




Sukces 30 tysięcznej armii Wavella był całkowity. Jego wojska pokonały ośmiokrotnie liczniejszego i lepiej uzbrojonego przeciwnika. Było to efektem różnic w dowodzeniu. Brytyjczycy stracili: 438 zabitych, 1249 rannych i niespełna 100 zaginionych. Natomiast Włosi utracili: 130 tys. żołnierzy którzy dostali się do niewoli, 850 dział, 400 czołgów i kilka tysięcy pojazdów opancerzonych różnego typu.
Po tej kompromitacji Benito Mussolini musiał się zgodzić na pomoc III Rzeszy. Hitler wysłał w końcu do Afryki swoje jednostki specjalne, znane jako Africa Corps. Dowództwo nad nimi objął Erwin Rommel. W bardzo krótkim czasie udowodnił on, że jest niezwykle niebezpiecznym przeciwnikiem. Od momentu jego przybycia na Czarny Ląd rozpoczęły się wielkie problemy Brytyjczyków.
Na dodatek zaczęło brakować dostaw sprzętu i paliwa. Było to spowodowane działalnością niemieckich U-Bootów oraz włoskiej floty.
Mimo to trzeba uznać, że początek walk w Afryce należał do aliantów.


Opracował Albinos
© 2004-2013   Portal Internetowy FkCoD.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zabronione!
Nie odpowiadamy za wszelkie szkody, treść komentarzy oraz autentyczność informacji na stronie!

Szanowani Państwo. Nasz serwis zapisuje na komputerze użytkownika pliki cookies. Potrzebne są one do prawidłowego działania serwisu. Ponadto pliki te są wykorzystywane w celach statystycznych oraz do obsługi systemu reklam w serwisie. Jeśli nie chcą Państwo, by pliki cookies zapisywały się na Państwa komputerze, należy zmienić domyślne ustawienia przeglądarki. Niestety nie gwarantujemy, że serwis będzie działać wtedy poprawnie. Więcej informacji tutaj.


Zdjęcia Portfolio || Tutoriale, porady


| Nasze serwisy |   | Reklama |   | Kontakt |